niedziela, 26 kwietnia 2009

Volvo R-Design



Samochód przyjazny dla środowiska wcale nie musi być nudny. Wprost przeciwnie. Może mieć nawet sportowy charakter. Volvo Cars wprowadza sportowy pakiet R-Design dla Volvo C30, S40 i V50 DRIVe.
Konsumenci chcą podejmować racjonalne wybory, dbać o środowisko naturalne, jeździć samochodami o niskiej emocji Co2, wyposażonymi w przyjazne dla środowiska rozwiązania. Ale nie kosztem rezygnacji z wszystkiego tego, co kochają w motoryzacji - radości z jazdy, komfortu i ciekawego wzornictwa. W odpowiedzi na tę potrzebę Volvo Cars wprowadza do oferty modele C30, S40 i V50 DRIVe z opcjonalnym pakietem R-Design.

Jest to możliwe dzięki optymalizacji zastosowanego w tych modelach układu napędowego.

„Udało nam się obniżyć zużycie paliwa i poziom emisji CO2 w modelach DRIVe w stopniu większym, niż początkowo uważaliśmy za możliwy. Dzięki temu zyskaliśmy wystarczający zapas, aby dodać do tych pojazdów pakiet wzorniczy R-Design i wciąż nie przekroczyć nałożonego na wszystkie modele limitu emisji, wynoszącego 120 g/km” – mówi Magnus Jonsson, wiceprezes odpowiedzialny za rozwój produktów w Volvo Car Corporation.



Poziom emisji - 119 g/km w nowym C30, S40 i V50 1.6D DRIVe osiągnięto nawet bez stosowanych wcześniej zewnętrznych modyfikacji, zmniejszających opór powietrza, takich jak specjalne panele karoserii i podwozia oraz spoilery.

Pakiet R-Design do C30, S40 and V50 DRIVe

sobota, 18 kwietnia 2009

Opel Insignia OPC

Sercem Insigni OPC jest silnik 2,8 V6 turbo. Wywodząca się z wysokiej mocy silnika benzynowego dostępnego już w najlepszych modelach Insigni, wersja ta osiąga moc wyjściową 239 kW/325 KM. Inspiracją dla tego topowego nadwozia odzianego w eleganckie sportowe elementy zewnętrzne był samochód koncepcyjny GTC, który zadebiutował w 2007 r., ale nadwozie to nadal pozostaje wierne filozofii projektowania Insigni. W porównaniu do słabszych wersji Insigni, OPC dumnie prezentuje wspaniały nowy przód nadwozia z dwoma dużymi pionowymi wlotami powietrza oraz specyficzny tylny zderzak z podwójnymi zintegrowanymi końcówkami układu wydechowego. W standardzie są 19-calowe koła (opony: 245/40), co nadaje samochodowi odpowiednią sylwetkę. Nowe 20-calowe lekkie felgi kute (z oponami 255/35 ) są dostępne jako opcja. Dynamiczny sportowy charakter karoserii jest odzwierciedlony w przedniej części kabiny kierowcy. OPC robi imponujące wrażenie od razu po otwarciu drzwi, od wyjątkowych foteli Recaro do płaskiej sportowej kierownicy i specyficznej dźwigni zmiany biegów. W OPC wyróżnia się również grafika przyrządów. „Insignia OPC wyznacza początek nowej ery dla naszego portfela produktów OPC; ciągle śmiały, ale jednocześnie bardziej dojrzały i wyrafinowany, a także bardziej ambitny niż kiedykolwiek. OPC uosabia doświadczenie Insigni: jest dynamiczny i wyrafinowany", mówi Alain Visser, Wiceprezes GM Europe ds. Opla.



czwartek, 16 kwietnia 2009

USD Mallett Z03 Corvette



Designerzy z Ugur Sahin Design przedstawili swoją wizję Corvette Z03. Concept bazuje na szóstej generacji modelu Corvette. Pakiet stylistyczny nadwozia będzie produkowany seryjnie, a jego cenę ustalono na około 69 000 dolarów. Wzmocnieniem silnika zajeli się bracia Mallett z firmy Mallett Cars, która za oceanem słynie z ekstremalnych modyfikacji Corvette. Teraz V8 o pojemności 7,0-litra po doładowaniu dysponuje mocą 700 KM.

Audi TT S MTM

Tuner MTM przygotował wzmocnione wersje modelu TT - dostępne są dwa warianty mocy.


Według ekspertów z MTM niektórzy klienci nie chcą kupować od razu wersji TT RS. Wystarczy im zwykły model S po odpowiednich przeróbkach. I tak 2,0-litrowy silnik TFSI, który seryjnie osiąga 200 koni mocy podkręcony został do 330 lub 380 koni mechanicznych.

Słabsza odmiana osiąga prędkość maksymalną 265 km/h. Nie obyło się bez zmian w układzie hamulcowym, zastosowano nowe felgi i dodano spojler. Wszystkie te opcje dostępne są za opłatą - samo podniesienie mocy to koszt 6 388 euro.

Wersja 380-konna to już wydatek 63 tysięcy euro (sam pakiet podnoszący moc kosztuje 17 tysięcy euro). TT S można "przyprawić" o krótsze sprężyny, układ hamulcowy Brembo czy 20-calowe felgi.

W obu przypadkach kierowca obsługuje 6-stopniową skrzynię S-tronic. Opony zastosowane przez MTM to Michelin Pilot Sport PS2.

Nissan 370Z Roadster

Oficjalna prezentacja modelu 370Z Roadster odbędzie się podczas Salonu Samochodowego w Nowym Jorku, jednak już teraz Nissan prezentuje pierwsze oficjalne zdjęcie sportowego kabrioletu.



Pod maską samochodu znajdzie się silnik VQ37VHR o pojemności 3,7 litra z systemem VVEL (Variable Valve Event and Lift – bezstopniowa regulacja faz rozrządu). Oprócz większej pojemności, atutem silnika jest także lepszy rozkład mocy w całym zakresie obrotów aż do czerwonego pola zaczynającego się od 7 000 obr/min. Jednostka osiąga także większą moc przy niższej prędkości obrotowej i wyższy moment obrotowy przy wyższej prędkości obrotowej, co przekłada się na zupełnie nowe doświadczenia w prowadzeniu tego pojazdu. W porównaniu z poprzednią konstrukcją, około 35 procent części silnika jest zupełnie nowych. Silnik rozwija moc 331 KM i maksymalny moment obrotowy 366 Nm.

Nowy silnik może współpracować z jedną z dwóch nowych zaawansowanych przekładni. Nowa 6-biegowa skrzynia o krótkich przełożeniach wyposażona jest w pierwszy na świecie system zmiany przełożeń zsynchronizowany z prędkością obrotową silnika, który pozwala perfekcyjnie i płynnie operować dźwignią zmiany biegów. Funkcja „SynchroRev Control” automatycznie steruje prędkością obrotową silnika, dostosowując ją do poziomu odpowiadającego sąsiedniemu przełożeniu. Działanie systemu polega na krótkotrwałym zwiększeniu otwarcia przepustnicy, aby włączenie niższego lub wyższego biegu następowało bardziej płynnie.

Nissan 370Z, podobnie jak jego poprzednik, dostępny będzie jedynie w wersji z materiałowym dachem. Nie jest to bynajmniej wadą, gdyż użytkownicy modelu 350Z Cabrio rzadko narzekali na mechanizm automatycznego składania oraz chwalili wytrzymałe i bezpieczne pałąki antykapotażowe.

Mercedes-Benz S63 i S65 AMG

Po oficjalnej premierze odnowionej klasy S, do internetu wyciekły zdjęcia zmodyfikowanych odmian tego auta o nazwie AMG!



Ich premiera nastąpi podczas Salonu Samochodowego w Szanghaju, który odbędzie się w dniach 20-29 kwietnia. W odróżnieniu od standardowej S-klasy, modele AMG poznamy po większym wlocie powietrza w przednim zderzaku, typowych dla AMG felgach oraz czterech zakończeniach układu wydechowego.

Podobnie jak w zmodyfikowanej S-klasie, także w ognistych odmianach tego auta w miejsce okrągłych świateł halogenowych w zderzaku przednim pojawiły się bardzo modne ostatnio diody LED. Niemieccy inżynierowie zmodyfikowali też tylne lampy.

Moc pozostała na niezmienionych poziomie. S63 AMG ma pod maską 518-konny, wolnossący silnik V8 łączony z siedmiostopniową przekładnią automatyczną. Jego mocniejszy brat, czyli S65 AMG wyposażony jest w 6-litrowy silnik V12 z układem doładowania typu Twin Turbo.

Jego 604 konie mechaniczne zapewniają piorunujące osiągi. W tym przypadku moc przenoszona jest na tylne koła poprzez 5-stopniowy automat, będący w stanie "udźwignąć" ogromny moment obrotowy silnika, wynoszący ponad 1000 Nm!

Nowe modele AMG, poza zmianami kosmetycznymi, otrzymały też zmodernizowany system ESP.